Zmiana branży i start w nieruchomościach – wywiad z Leszkiem Hoffą franczyzobiorcą Express House Luboń
Czasami najlepsze decyzje rodzą się na boisku
Wyobraź sobie scenę: boisko piłkarskie, mecz amatorski, przerwa na wodę.
„Co u Ciebie?” – pyta kolega.
„Szukam czegoś nowego. Chcę sam odpowiadać za wyniki swojej pracy” – odpowiadasz.
„A próbowałeś nieruchomości?”
I nagle wszystko się zmienia.
To właśnie taka przypadkowa rozmowa uruchomiła lawinę, która doprowadziła do otwarcia nowego biura Express House w Luboniu. Ale to nie jest historia o przypadku. To historia o odwadze zmiany branży mimo sukcesów, wykorzystaniu dotychczasowych umiejętności w nowym kontekście i wyborze właściwego partnera, który pomaga przejść tę transformację.
Poznajcie Leszka Hoffe – franczyzobiorcę Express House, który po latach w sprzedaży maszyn przemysłowych postanowił zbudować coś swojego w branży nieruchomości.
Zapraszamy do wywiadu.

Jaka jest Twoja historia zawodowa w branży nieruchomości? Czy wcześniej pracowałeś w tym sektorze, czy to zupełnie nowy obszar?
Leszek Hoffa: Będę szczery – branża nieruchomości była dla mnie praktycznie nowym terytorium.
Przez lata zajmowałem się sprzedażą maszyn i urządzeń wspomagających automatyzację produkcji. To był świat przemysłu, inżynierów, fabryk – zupełnie inny niż nieruchomości.
Moje doświadczenie z nieruchomościami? Ograniczało się do tego, co większość z nas przechodzi: odziedziczyłem mieszkanie w bloku, sprzedałem bezpośrednio dwie własne nieruchomości i wybudowałem dom metodą gospodarczą.
Żadnego doświadczenia zawodowego. Żadnych transakcji dla klientów. Żadnego portfela ofert.
Ale – i tu jest kluczowe – miałem doświadczenie w sprzedaży. I to sprzedaży skomplikowanych produktów, które wymagały zrozumienia potrzeb klienta, długich cykli decyzyjnych i umiejętności budowania zaufania.
I to właśnie przekonało mnie, że dam radę.
Jakie umiejętności i doświadczenie zdobyte w dotychczasowej karierze będą przydatne w prowadzeniu biura nieruchomości w Luboniu?
Leszek Hoffa: Sprzedaż maszyn przemysłowych i sprzedaż nieruchomości wydają się odległe, prawda? Ale gdy zacząłem o tym myśleć, zobaczyłem więcej podobieństw niż różnic.
Po pierwsze: wysoka wartość transakcji.
Produkty, które sprzedawałem, często kosztowały więcej niż mieszkania czy domy. Rozmawiałem z klientami o kwotach przekraczających milion złotych – jestem przyzwyczajony do takich rozmów i nie wzbudzają we mnie niepotrzebnego napięcia. To ogromna przewaga, bo wiem, że wielu początkujących pośredników denerwuje się, gdy transakcja dotyczy 500 000 czy 800 000 zł. Dla mnie to naturalne środowisko.
Po drugie: bezpośredni kontakt z kupującymi.
Prezentowałem produkty osobiście i przez telefon. Niejednokrotnie pokazywałem przyszłemu klientowi zrealizowane wcześniej inwestycje – działające linie produkcyjne, zautomatyzowane systemy. Myślę, że wypowiadane przeze mnie słowa ożywiały te maszyny. I jestem przekonany, że będę potrafił zrobić to samo z nieruchomościami – pokazać potencjał domu, opowiedzieć historię mieszkania, sprawić, że klient zobaczy w nim swój przyszły dom.
Po trzecie: negocjacje.
Każda sprzedaż maszyny to negocjacje warunków umowy – cena, terminy, gwarancje, serwis. Nauczyłem się słuchać, rozumieć interesy obu stron i znajdować rozwiązania, które satysfakcjonują wszystkich. To umiejętność uniwersalna.
Po czwarte: cierpliwość.
Cykl sprzedaży w automatyzacji przemysłowej to często 6–12 miesięcy od pierwszego kontaktu do podpisania umowy. Wiem, że rezultaty nie przychodzą z dnia na dzień. I to przygotowało mnie mentalnie na branżę nieruchomości, gdzie również potrzeba czasu, cierpliwości i konsekwencji.

Dlaczego wybrałeś Express House jako swoją franczyzę? Co Cię zainteresowało w ich ofercie i co wyróżnia ich na tle konkurencji?
Leszek Hoffa: Szukałem nowego zajęcia – coś związanego z procesem sprzedaży, ale w innej branży. Chciałem miejsca, gdzie bezpośrednio ja odpowiadam za efekty mojej pracy. Nie chciałem kolejnego etatu, gdzie mój wynik zależy od decyzji szefa czy strategii zarządu.
Pewnego dnia kolega z boiska wspomniał, że zajmuje się nieruchomościami. To mnie zaciekawiło. Przeczytałem kilka informacji w internecie, zacząłem badać temat franczyz.
Trafiłem na trzy ogłoszenia dotyczące franczyzy w nieruchomościach. Do dwóch wysłałem zapytanie.
I tutaj Express House wyróżniło się natychmiast.
Po pierwsze: przejrzystość.
Propozycja Pana Marka była konkretna, bez ukrytych kosztów, bez „dowiemy się później”. Wszystko było jasno wytłumaczone – co dostaję, ile to kosztuje, jak wygląda współpraca.
Po drugie: kompleksowe szkolenie i materiały.
Express House oferowało nie tylko „witaj, oto logo i umowy” – ale prawdziwe wsparcie merytoryczne. Szkolenia, materiały, procedury, dostęp do ekspertów. To było kluczowe, bo wiedziałem, że potrzebuję solidnego fundamentu.
Po trzecie: brak doświadczenia w nieruchomościach nie był przeszkodą.
To mnie najbardziej przekonało. Zamiast „musisz mieć 5 lat doświadczenia”, usłyszałem: „Jeśli masz doświadczenie w sprzedaży i chęć do nauki – pomożemy Ci przejść tę transformację.”
I właśnie ta otwartość na ludzi z innych branż, którzy mają inne doświadczenia, ale podobne wartości – to jest to, co wyróżnia Express House.
Nie szukają kopii siebie. Szukają partnerów, którzy chcą budować coś wspólnie.
Dlaczego zdecydowałeś się otworzyć biuro właśnie w Luboniu?
Leszek Hoffa: Mieszkam w Luboniu od ponad 20 lat. To moje miejsce. Znam je jak własną kieszeń.
Znam ludzi, znam dzielnice, znam, gdzie powstają nowe osiedla, gdzie budują się domy, gdzie mieszkają młode rodziny, a gdzie seniorzy. Znam infrastrukturę – szkoły, przedszkola, sklepy, komunikację.
Znam też okolice, gdzie powstaje dużo mieszkań i domów – Komorniki, Dąbrówka, Stęszew. Dojazd z mojego miejsca zamieszkania do tych lokalizacji jest szybki i wygodny.
To daje mi ogromną przewagę lokalną. Nie jestem osobą z zewnątrz, która próbuje zrozumieć rynek. Jestem mieszkańcem, który po prostu zna swoją okolicę.
I wierzę, że lokalna znajomość rynku + profesjonalne wsparcie Express House = idealne połączenie.
Klienci w Luboniu zasługują na profesjonalną obsługę na najwyższym poziomie. I zamierzam im to zapewnić.

Nowy rozdział, stare umiejętności, świeża energia
Historia Leszek Hoffa to dowód na to, że przejście do branży nieruchomości nie wymaga 10 lat doświadczenia w tym sektorze.
Wymaga: ✓ Umiejętności sprzedażowych (kontakt z klientem, negocjacje, prezentacje)
✓ Odwagi, żeby spróbować czegoś nowego
✓ Dobrego partnera, który pomoże przejść tę transformację
✓ Lokalnej znajomości rynku
Leszek Hoffa miał to wszystko. I wybrał Express House, bo:
- Oferta była przejrzysta
- Szkolenia kompleksowe
- Wsparcie rzeczywiste (nie tylko na papierze)
- Brak doświadczenia w nieruchomościach nie był barierą
Dziś otworzył biuro w Luboniu – mieście, które zna od dwóch dekad. I ma wszystkie narzędzia, żeby odnieść sukces.
Bo największe sukcesy w biznesie nie zawsze przychodzą od tych, którzy mają najwięcej doświadczenia. Przychodzą od tych, którzy mają odwagę, zaangażowanie i właściwe wsparcie.
A co z Tobą?
Czy masz doświadczenie w sprzedaży, ale nigdy nie pracowałeś w nieruchomościach?
Czy zastanawiasz się, czy Twoje umiejętności się przydadzą?
Czy szukasz partnera, który pomoże Ci przejść tę transformację?
Porozmawiajmy.
Bo jeśli Leszek Hoffa mógł – to może Ty też możesz.
📩 Umów się na rozmowę z Express House
Kontakt: https://expresshouse.pl/franczyza/
P.S. Gratulujemy Leszek Hoffa życzymy sukcesów na rynku nieruchomości w Luboniu! Trzymamy kciuki za każdą transakcję.

